Fala białego atłasu, gładka jak świt, z czerwonymi ważkami muskającymi powierzchnię, jakby właśnie odleciały. To abaja, która nie zadowala się ładem; maluje historię. Odważna, ale nie głośna. Pełna wdzięku, ale cicho śmiała. Sposób, w jaki się porusza, sposób, w jaki łapie światło — to jak noszenie chwili czystej swobody z odrobiną dzikiej czerwieni.
Prać tylko w pralce w zimnej wodzie. Nie mieszać z innymi rzeczami.